Moim największym chyba marzeniem jest szyć stroje fantasy lub teatralne. Albo na LARPy albo na Castle Party. Wszystko jedno, byleby to były rzeczy oderwane od dzisiejszej mody. Gorsety, kołnierze, kaptury, peleryny, suknie, płaszcze... Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jestem znawczynią trendów, nie śledzę ich, nie podążam za modą, nie czytam żadnej prasy modowej ani nie oglądam pokazów. Chcę być projektantką, ale świat fashionistów mnie kompletnie nie interesuje. Za to uwielbiam tworzyć stroje wróżek i gotyckich księżniczek :) Oprócz tego plecaki, torby i sakwy rowerowe, ale to inna bajka. Oczywiście nie zarzekam się że nigdy nie uszyję sobie modnej sukienki;p Właściwie to już szyję sobie dwie, ale jednak rejony fantasy to jest to, co kręci mnie najbardziej:)
Poniżej mała próbka tego, co chciałabym w przyszłości szyć, plus wyfotoszopowane przeze mnie zdjęcia z sesji zdjęciowej na której bawiłam się świetnie:D Oczywiście zdjęcia stylizowane na "profesjonalne fotografie modowe" są żartem i moją skromną zabawą z grafiką, niczym więcej:)
Kołnierz można kupić
tutaj
Boski:)
OdpowiedzUsuń